Kiedy będziesz ochraniał własny kapitał oraz używał go tylko do grania setupów spełniających kryteria planu, to pokonasz samego siebie i zaczniesz zarabiać na innych uczestnikach rynku, a nie im oddawać pieniądze. Mit: Musisz wiedzieć, co się zaraz zdarzy na rynku, by zarabiać.
Jest na to sposób – załóż własną firmę i pracuj na własny rachunek. Wystarczy wybrać branżę w której chcesz działać i zarejestrować działalność. Zanim jednak przejdziesz przez cały proces zakładania firmy zastanów się nad kluczowymi zagadnieniami – jak zamierzasz płacić podatki i czy np. chcesz zostać płatnikiem VAT.
Wiesz co zarejestrowanie na współwłaściciela to jak podarowanie komuś połowę auta zalecam daleko posunięta ostrożność. Musi być jakaś podstawa prawna współwłasności. To się nie bierze z powietrza. Witam od roku mam samochód i płaciłem pełne ubezpieczenie OC bez żadnych zniżek
Co się opłaca W porównaniu z Austrią, Francją czy Włochami, w Polsce jest wciąż niewiele wyciągów narciarskich i kolejek linowych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby ośrodków było zdecydowanie więcej, skoro do postawienia jednego wyciągu wystarczy już teren o wielkości 5 ha.
Czyżby to była jakaś Czy 4-letnie auto za ok 30 tys zł to wg Ciebie jest to tanie czy to drogie auto, że nie opłaca się kupować dla niego AC? Bo mnie jego naprawa po kolizji kosztowała
Własny tir czy firma transportowa? Prowadzać przedsiębiorstwo jakiejkolwiek branży spotkamy się niejednokrotnie z potrzebą korzystania usług dotyczących transportu. Skala wykorzystania tej dziedziny jest różna, możemy potrzebować tylko dostarczać przesyłki do naszych odbiorców, ale czasem sprawa jest bardziej skomplikowana.
Czy biznes Burneika Burger się opłaca? - "Firma" odc. 23. Robert Burneika, właściwie Robertas Burneika, znany jako Hardkorowy Koksu to litewski kulturysta, zawodnik MMA, współautor oraz bohater filmów zachęcających do trenowania kulturystyki. Przedsiębiorca posiadający swoją siłownię, sklep ze sprzętem sportowym i odżywkami oraz
Składki na FP i FŚGP opłaca przedsiębiorca zatrudniający pracowników. I z zasady nie ma tu znaczenia forma umowy o pracę, z czego wnioskuje się prawidłowo, że za pracownika zatrudnionego na podstawie umowy zlecenia również należy odprowadzać składki na FP i FGŚP. Są jednak przypadki, kiedy zatrudnienie pracownika nie nakłada
Pytanie o to, czy lepiej postawić na komunikację miejską, czy może jednak zainwestować we własny samochód, jest tak naprawdę kwestią nie do rozstrzygnięcia. Argumentów zarówno za jednym, jak i drugim rozwiązaniem znajdzie się mnóstwo, podobnie jak ich gorących zwolenników i zażartych przeciwników.
Czyli, mimo że twórca się napracuje, może nic nie zarobić. A, nawet jeśli zakładany próg odsłon osiągnie, może za jedną dostać ok. 10 gr. Czyli, jeśli jego wideo obejrzy 5 tys. osób
xpPuE. Jak założyć własny food truck? To pytanie zadaje sobie wiele osób myślących o własnym biznesie. Perspektywa firmy na czterech kółkach przyciąga kolejnych przedsiębiorców, którzy jednak zgodnie twierdzą, że to wymagający i uzależniony od pogody biznes. Jednocześnie zainteresowanie tego typu usługami rośnie o czym najlepiej świadczą tłumy na festiwalach foodtrucków. W czasie pandemii branża, jak każda z sektora gastronomicznego boryka się dużymi problemami, ale niezależnie od tego warto poznać ten biznes od kuchni. Ile trzeba zainwestować we własny food truck? Fot. YAY foto Według różnych szacunków w Polsce działa 1300-1500 food trucków oferujących swoim klientom najróżniejszą kuchnię. Co roku przybywa nowych pojazdów, a także wielbicieli szybkiego jedzenia serwowanego z ciężarówki. Postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć tej działalności i sprawdzić, co jest najważniejsze przy uruchamianiu własnego food trucka. Ile trzeba zainwestować w food truck? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo zależy od wielu czynników. Food truckowy biznes można rozpocząć na wiele sposobów. Ja lubię podchodzić do tego jak do START-UPU i MVP. Czyli minimal valuable Project – mówi z sieci Pasibus. Pojazd może kosztować od 30 do 200 tysięcy złotych w zależności od tego, czy jest nowy czy używany. Na koszt wpływa także konieczność (bądź brak) przebudowy ciężarówki pod własne wymagania. – Potwierdza to Grzegorz Brzozowski z Green Bus. – można kupić 25-letnie auto za 15 tys. zł i je doposażać własnym nakładem, a można zamówić samochód specjalny w wyspecjalizowanej firmie za 10 tys. zł – dodaje. To samo dotyczy brandu. Można wystartować bez specjalnego nacisku na kwestie wizerunku albo od początku podejść do tego profesjonalnie tworząc spójną markę. To bezpośrednio łączy się z kosztem personalizacji pojazdu i wypływa na początkowe koszty. Własnego food trucka nie uruchomimy także bez odpowiedniego sprzętu w środku. Dużo zależy od rodzaju serwowanej kuchni, bo urządzenia gastronomiczne są w bardzo różnych cenach. Warto się zastanowić, jakie w przyszłości będziemy mieli możliwości techniczne (przyłącze prądu, wody, itd.) Elektryczny piec od pizzy możemy kupić w granicach 4 tys. zł, a za gazowy, który jest tańszy w eksploatacji trzeba będzie zapłacić min. 10 tys. zł – zdradza właściciel Green Bus. Kolejne wydatki wiążą się z kosztami organizacyjnymi, opłatami za stałe miejsce czy benzynę. Tutaj miesięczne wydatki oscylują między 5-10 tys. zł – mówi Piotr Staszczyński z sieci Pasibus. Na pierwsze zatowarowanie, opracowanie receptur należy przygotować około 10 tys. zł. Początkowe koszty mogą być więc bardzo różne – od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. – Minimum 60 tysięcy, wytrwałość i dobry pomysł na biznes – to z kolei zdanie Aleksandry Jaskólskiej z Panczo Bus. Formalności food trucka Rozpoczynając biznes w tej branży nie obędzie się bez odbioru food trucka przez sanepid. Niezbędne są także badania sanitarno-epidemiologiczne całego personelu. Trzeba koniecznie zapoznać się z unijnym rozporządzeniem na temat zbiorowego żywienia. Są niewielkie szanse, że przejdzie możliwość produkcji jedzenia na miejscu. Trzeba do tego mieć przystosowaną kuchnię lub podnająć lokal, żeby móc produkować żywność, a finalnie potem ją przygotowywać w samochodzie dla klienta – mówi Grzegorz Brzozowski z Green Bus. Gdy właściciel ma taką kuchnię, wówczas myje sałatę, doprawia mięsa, panieruje ser, wypieka bułki, a następnie przewozi je do busa i po poddaniu obróbce termicznej wydaje klientowi. Druga możliwość to bazowanie na półproduktach od firm, które mają pozwolenie na produkcje żywności. W takim przypadku właściciel food trucka kupuje gotowe kotlety, umytą sałatę, sos w tubce, bułkę i z tego składa finalne danie. Lokalizacja i pogoda Właściciele food trucków przyznają, że ten biznes można prowadzić właściwie wszędzie, byleby miejsce to miało odpowiednio duży przepływ pieszych. Zagłębie biznesowe, kurorty turystyczne czy popularne deptaki to miejsca często wybierane przez właścicieli restauracji na kółkach. Food trucków nie brakuje też przy dyskotekach, domach studenckich czy obiektach koncertowych. Eventy to w przypadku food trucków odrębny temat. Ich właściciele zgodnie twierdzą, że to loteria. – Czasem z niewiadomych powodów impreza, na którą bardzo się liczyło okazywała się kompletną klapą i odwrotnie. Wszystko zależy od tego, jakie moce przerobowe ma dany food truck oraz czy jest się na imprezie, gdzie jest nasz klient – dodaje z kolei Grzegorz Brzozowski. W naszym przypadku sprzedaż na festynach, imprezach i innych ventach generuje ponad 50 proc. przychodów. Tradycyjnie w weekendy jest największa sprzedaż – zdradza Aleksandra Jaskólska z Panczo Bus. Często zdarza się, że dużo towaru zostaje i weekend spisany jest na straty — dodaje przedstawiciel sieci Pasibus. Innym elementem kluczowym przy prowadzeniu mobilnej restauracji jest pogoda. Możesz być na super imprezie, gdzie jest kilka tysięcy ludzi, ale jak zaczyna padać, to się ludzie po prostu chowają przed deszczem i trudno sprzedać jedzenie. Z drugiej strony temperatura powyżej 30 stopni również nie sprzyja temu biznesowi. Wówczas chce się raczej pić niż jeść – mówi przedstawiciel Green Bus. Sezonowy biznes Jednym z najważniejszych minusów prowadzenia tego biznesu jest fakt, że sezon trwa od kwietnia do października. Sprzyjający okres to wiosna i wczesne lato. Ludzie po zimie są spragnieni plenerów, imprez, spędzania czasu na słońcu, a to z kolei pozytywnie wpływa na przychody food trucków. Środek wakacji, to puste miasto, bo ludzie wyjeżdżają wypoczywać. – Od września do października znowu trochę „górki” i od listopada do stycznia, a nawet lutego notowany jest zdecydowany spadek przychodów — zdradza Grzegorz Brzozowski — Ja u siebie rozwiązałem tą sprawę w ten sposób, że korzystałem z usług firm kurierskich dowożących jedzenie. Dzięki temu przeżyłem, nazwijmy to, martwe okresy w mobilnej gastronomii – dodaje właściciel Green Busa. Plusy i minusy własnego food trucka Wśród minusów tego biznesu najważniejszy to duże uzależnienie od warunków atmosferycznych oraz sezonowość działalności. Oprócz tego życie na walizkach. – Jak dla mnie to jedyny minus. Ciągłe noszenie i pakowanie gratów, przygotowanie busa do transportu itd. – mówi Grzegorz Brzozowski. Wśród plusów prowadzenia własnego food trucka właściciele ciężarówek zgodnie wskazują mobilny charakter biznesu. Przedsiębiorca może być zawsze tam gdzie są potencjalni klienci. Jeśli dana lokalizacja się nie sprawdzi można łatwo ją zmienić. Przeczytaj także na 10 najciekawszych pomysłów na biznes miesiąca 8 ciekawych pomysłów na restaurację lub kawiarnię Top 7 niezwykłych pomysłów jak zarobić na zakochanych Grzegorz Marynowicz
Czy ktoś korzysta z wynajmu długoterminowego, albo widział może kalkulację takiego wynajmy zestawioną z kalkulację leasingu samochodu? Wiem, że w przypadku wynajmu długoterminowego wynajmującego nie interesują jakiekolwiek naprawy ani przeglądy, wszystko zawarte jest w cenie wynajmu, ale to rozwiązanie musi być chyba droższe niż leasing?Akurat mogę Ci podać rozwiązanie, które znam i z którego korzystałem w przypadku długoterminowego wynajmu autokaru. Ja byłem bardzo wszystkim, w przypadku wynajmu autobusu, busa, mikrobusa itp. negocjujesz wszystko od podstaw. I tutaj mogę Ci powiedzieć, że te negocjacje mogą być bardzo wszechstronne. Akurat u Mnie było tak, że firma, z której skorzystałem, poszła mi bardzo 'na rękę'. Miałem nie tylko ciekawe rabaty, ale co najważniejsze, mogłem (za symboliczną opłatą) wymieniać sprzęt. Potraktowano Mnie jak cyklicznego partnera, który - podobało mi się najbardziej. Dlatego jeśli pytasz o wynajem długoterminowy, odpowiem tak- opłaca się. Jest to ciekawa i konkurencyjna alternatywa dla leasingu czy zakupu. Masz dostęp do dobrego sprzętu, masz duże pole manewru negocjacji oferty - słowem, jeśli jesteś przedsiębiorczy na pewno sobie więc zainteresowany byłbyś wynajmem autokaru (jak ja byłem) to odwiedź tę stronę pewien, że jak szczegółowo zapoznasz się z tą ofertą i przeliczysz sobie wszystko na spokojnie, to będziesz zadowolony.
Transport zawsze będzie jednym z najważniejszych elementów biznesu i gospodarki. Trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie obrotu towarowego, usług czy życia społecznego bez transportu. Podstawowy podział transportu przebiega na linii pasażer – towar. Przewożenie towarów to podstawa funkcjonowania społeczeństwa. Firmy transportowe nie narzekają na brak pracy. Marzeniem kierowcy ciężarówki jest „pójście na swoje” i założenie firmy transportowej. Osoby, które przechodzą na swoją działalność, mają zazwyczaj kilka lat doświadczenia jako kierowcy. 1. Liczy się wytrwałość i ciężka praca 2. Kierowca – przewoźnik 3. Zakup aut, własnej floty 4. Wstępne wydatki związane z biznesem transportowym Liczy się wytrwałość i ciężka praca Praca kierowcy samochodów ciężarowych wymaga poświęcenia, trwa dłużej niż osiem godzin dziennie, a zarobki niekoniecznie spełniają oczekiwania pracowników, którzy nawet po kilkanaście dni są poza domem. Zastanawiają się, jak jest opłacalna własna ciężarówka i czy będą w stanie utrzymać firmę i swoją rodzinę… Na założenie firmy transportowej najczęściej decydują się kierowcy z kilkuletnim stażem, którzy dobrze znają specyfikę branży, wiedzą, jak towar chcieliby przewozić i co najbardziej opłaca się, na co jest najwięcej zleceń. Praca u pracodawcy dała im możliwość nawiązania cennych kontaktów, pokazania się potencjalnym kontrahentom z dobrej strony. Już na początku drogi jako przedsiębiorcy mają dobry start i tylko od ich wytrwałości i pracy zależy sukces nowej firmy. Opłacalność własnej ciężarówki to przede wszystkim determinacja nowego przedsiębiorcy. Kierowca – przewoźnik Kierowca, rejestrujący działalność gospodarczą w branży transportu drogowego, staje się przewoźnikiem. Przedsiębiorcę prowadzącego firmę transportową obowiązują przepisy prawa o ruchu drogowym i przepisy związane z wykonywaniem transportu drogowego, w tym z konkretnym czasem prowadzenia pojazdu, okresami odpoczynku oraz przerwami w pracy. Przewoźnik ponosi konsekwencje finansowe za wszelkie zaniedbania i błędy, których nie poniósłby pracując jako kierowca na podstawie umowy o pracę. Jeżeli przedsiębiorca chce prowadzić działalność z wykorzystaniem pojazdów powyżej 3,5 tony, to musi mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika. Dokument jest wydawany przez starostę powiatu, w miejscu siedziby firmy. Koszt takiego dokumentu to 1000 złotych + 100 złotych za każdy zgłoszony pojazd + 10 złotych za wypis. Jest to niezbędny dokument, który pozwala na wykonywanie przewozu zarobkowego. To inwestycja, która jest pierwszym krokiem do wypracowania zysków z działalności transportowej. Opłacalność własnej ciężarówki zależy od samochodów ciężarowych, które mają zasilić flotę. Na przewóz towaru za granicę potrzebna jest licencja uzyskana od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Licencja na okres do 5 lat kosztuje 4000 zł, zaś na 5-10 lat 8000 złotych. Realizowanie transportu za granicę zwraca powyższe koszty i sprawia, że opłacalność własnej ciężarówki określana jest jako wysoka – przewoźnik osiąga całkiem niezły dochód. Zakup aut, własnej floty Nie można prowadzić firmy transportowej bez floty ciężarówek. Zakup nowych pojazdów to olbrzymi wydatek – kilkuset tysięcy złotych. Kupowanie samochodów używanych zmniejsza co prawda koszty, ale i tak są one znaczne. Doświadczeni przewoźnicy polecają leasing – samochód jest udostępniony przedsiębiorcy za opłatą na określony czas. Wypożyczający jest zobowiązany utrzymać pojazd w nienagannym stanie technicznym, zakupu ubezpieczenia autocasco (AC) oraz przeprowadzania przeglądów rocznych w Autoryzowanych Serwisach Obsługi (ASO). Jest to dobra okazja, aby sprawdzić, czy opłacalność własnej ciężarówki spełnia oczekiwania przewoźnika i zdecydować, czy warto utrzymywać ten biznes przez kolejne lata. Wstępne wydatki związane z biznesem transportowym Częścią pytania o opłacalność własnej ciężarówki są koszty początkowe nowego biznesu. Cena pojazdów zależy od wybranych modeli, liczby przewidzianych aut i od tego, czy zostały wybrane auta nowe, używane, czy przedsiębiorca zdecydował się na leasing. Kosztami początkowymi są ceny licencji krajowej i zagranicznej (polskiej 1000 zł, zagranicznej 4000 lub 8000), certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie rzeczy – 800 złotych, obowiązkowe ubezpieczenie, tachografy (każdy musi być skalibrowany), viaBOX , strona internetowa i promocja firmy, autocasco pojazdów, przegląd pojazdów, ewentualnie opłata leasingowa. Zarobki zależą od ładowności pojazdu, ilości tras, wystąpienia lub braku niespodziewanych wydarzeń na drodze, stawki za kilometr, ilości zatrudnianych pracowników. Warto wiedzieć, że prowadzenie działalności pojazdami mniejszymi niż 3,5 tony nie wymaga licencji, więc początkowe koszty są niższe. Nie jest konieczne posiadanie tachografu. Niższe są też koszty autocasco. Mniejszy pojazd to mniej przestrzeni ładunkowej, a to oznacza mniejszy zarobek. Za otwarciem biznesu transportowego przemawia fakt, że jest to działalność, którą można wykonywać przez lata i zawsze znajdą się chętni na skorzystanie z takich usług. Koszty początkowe zwracają się dość szybko, co sprawia, że opłacalność własnej ciężarówki określana jest przez właścicieli jako zadowalająca.
Umowa zlecenie dla kierowcy, “jak to się je”? Komu się opłaca?Kierowcy wykonujący zlecenie nie są pracownikami, czyli nie podlegają regulacjom Kodeksu Pracy. Dlatego odpadają Tobie jako przedsiębiorcy, zmartwienia dotyczące m. in. urlopów wypoczynkowych, chorobowego czy dodatkowych składników wynagrodzenia. Dodatkowo, skoro osoba pracująca na umowę zlecenie nie jest pracownikiem, nie musisz martwić się również o przepisy Kodeksu dotyczące wypowiedzenia osoby na umowy zlecenie nie zwalnia jednak z konieczności zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Art. 304 Kodeksu Pracy stanowi wyraźnie: „Pracodawca jest obowiązany zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy, o których mowa art. 207 obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy § 2, osobom fizycznym wykonującym pracę na innej podstawie niż stosunek pracy w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, (…)”Na skróty, rozwiń spis treści tutajCZAS PRACYMINIMALNE WYNAGRODZENIEZOBOWIĄZANIAKARYCZAS PRACYJeśli zdecydujesz się zatrudnić kierowcę na podstawie umowy zlecenie i jeżeli umowa ta obejmie okres dłuższy niż 1 miesiąc, koniecznym będzie wypłacenie wynagrodzenia co najmniej raz w miesiącu w wysokości minimalnej stawki godzinowej. Dlatego też niezbędny będzie rejestr czasu wykonywania zlecenia, który pozwoli Ci określić wielkość należnego kierowcy zatrudnionych na podstawie umowy zlecenie obowiązują podobne przepisy dotyczące czasu pracy kierowców. Tygodniowy czas pracy tych kierowców nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy. Tygodniowy czas pracy może być przedłużony do 60 godzin, określono jednak warunek, że średniotygodniowy czas pracy nie może przekroczyć 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 WYNAGRODZENIEOd 2017 roku zmianom uległy przepisy dotyczące wynagrodzenia minimalnego. Określona została „minimalna stawka godzinowa”. W 2018 roku za każdą godzinę wykonania zlecenia, zleceniobiorcy należy się stawka minimalna w wysokości 13,70zł (wzrost o 5% w stosunku do 2017r.) Nowe przepisy miały za zadanie zrównać wynagrodzenie osób pracujących na umowę zlecenie z wynagrodzeniem osób zatrudnionych na umowę o pracę z minimalnym płacą krajową. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę średnią liczbę godzin w miesiącu – 167 godzin, zleceniobiorcy mają korzystniejsze warunki dostając 2292zł. Przy umowie o pracę jest to 2100zł brutto stosunku pracy na umowę o pracę określa Art. 22 Kodeksu Pracy: „Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. § 11. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.” § 12. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1. Przedsiębiorca musi wiedzieć, że jeśli z treści umowy zlecenia lub po prostu z charakteru świadczonych usług wynika „konieczność wykonywania określonej pracy w warunkach podporządkowania, w określonym miejscu i czasie, a także osobiście oraz odpłatnie – umowa ta jest w rzeczywistości umową o pracę.” Tak naprawdę właściwie każda praca kierowcy spełnia te warunki, ponieważ czas i miejsce jest określane przez spedytora czy dyspozytora, kierowca też oczywiście musi świadczyć te usługi osobiście. Dlatego jako pracodawca musisz prawidłowo określić obowiązki osoby, którą zatrudniasz oraz odpowiednio sformułować umowę – tak by nie mogła zostać umowy może wiązać się z karą finansową, ponieważ zgodnie z Art. 281 Kodeksu Pracy: „Kto, będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu:zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których zgodnie z art. 22 nawiązanie stosunku pracy § 1 powinna być zawarta umowa o pracę […]– podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł.”Zdarza się, że inspektorzy PIP ustalają, iż dana umowa zlecenie ma właściwie charakter umowy o pracę. Kierują wtedy do przedsiębiorcy pisma o przekształcenie umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę. W przypadku, gdy przedsiębiorca odmawia – wniosek o ustalenie stosunku pracy zostanie skierowany do sądu. Źródła: and Business Polska 1/2018