Z jednej strony wpędzała ją kłopoty, z drugiej czasem prowadziła do zabawnych sytuacji. Starania dziewczyny, by zatroszczyć się o swoją młodszą siostrę Matildę zasługują na szacunek. Nie mając nic Chloe starała się zapewnić siostrze namiastkę domu. Jesteście ciekawi jak potoczą się losy Chloe i Matildy? Heathera (ang. Heather) – jedna z bohaterek serialu Jeźdźcy smoków; większą rolę odgrywa w Jeźdźcy smoków: Na końcu świata, gdzie przez pewien okres czasu stanowi oficjalnie część drużyny Jeźdźców. Zadebiutowała w odcinku Słodka Heathera (część 1). Jest córką Oswalda Zgodnopysznego i siostrą Dagura Szalonego. Wytresowała Zbiczatrzasła o imieniu Szpicruta. Przez Kiedy się zakocham, odc. 15 - OPIS, STRESZCZENIE odcinka 15 Kiedy się zakocham: Roberta chce się zemścić na siostrze Wybraliśmy najlepsze cytaty o bracie i siostrze. "Gdy dorastaliśmy, moje rodzeństwo zachowywało się tak, jakby im na mnie nie zależało, ale zawsze wiedziałam, że opiekują się oni mną, i że mogę na nich polegać" (Catherine Pulsifer). "Gdy rodzeństwo działa razem, góry zamieniają się w złoto" (Przysłowie chińskie). Mieszając wybielacz z wysokoprocentowym alkoholem otrzymasz chloroform, może się przyda w twojej sytuacji. Olewaj ją. Jak nie będziesz zwracać na nią uwagi, to może sobie odpuści. Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Jak zemścić się na siostrze? Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: Jak zemścić się na siostrze? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1730) Jak się zemścić na ojczymie ? Chłopak mojej mamy powiedzmy ,że ojczym. To on cały czas mnie drażni , denerwuję i przez niego mam zły humor itp zła jestem , oschła. I jak się zemścić myślę o tym ,że coś mu schować , taka mała zemsta , a nie jakoś mu dowalić , otruć go itp. Ma to być łagodne , on mi caly czas ok 17 Zobacz 3 odpowiedzi na pytanie: Jak sie zemścić na wrednej siostrze ma 20lat. Pytania . Wszystkie pytania; Jak się zemścić na siostrze? 2018-05-04 17:26:10; W starożytnych czasach, kiedy członkowie górskiego plemienia zeszli z nieprzyjaznych gór na wrzosowiska, lasy, bagna i rzekę, a legendarni założyciele klanów zaczęli się zadomawiać w nowych domach, wszyscy już wiedzieli, że Niebo Czyste szczególnie dążył do niezależności, w tym ustanowienia granic, których nikt nieproszony nie będzie miał prawa przekraczać. Melita ( fr. Mélite) – debiutancka komedia Pierre’a Corneille’a z 1629 roku. Tyrcys, który odradza przyjacielowi, Erastowi związek z nieposażną panną, niespodziewanie sam zakochuje się w Melicie. Ta zrywa z Erastem, który czując się zdradzony fabrykuje listy miłosne Melity do Filandra. Starający się dotąd o rękę siostry 1zo2. 8 Zobacz fot. Materiały prasowe TVP Tureckie seriale cieszą się ogromną popularnością w Polsce. W tego typu produkcjach nie brakuje czarnych charakterów, które stale mieszają w życiu głównych bohaterów. Wybraliśmy kilka postaci, które miały podłe charaktery. Czarne charaktery w tureckich serialach. Tureckie seriale to jedne z najpopularniejszych produkcji w Polsce. Obecnie seriale można najczęściej oglądać na antenie Telewizji Polskiej. Każdy z nich jest budowany na podobnym schemacie - w życiu głównego bohatera pojawia się czarny charakter, który jest w stanie za wszelką cenę namieszać mu w także: Najpopularniejsze tureckie seriale. TOP 9 produkcji, które powinien znać każdy fan [TYTUŁY]Tureckie seriale przedstawiają życie bogatych i biednych ludzi. Te dwa światy przeplatają się ze sobą nieustannie. Przeważnie czarny charakter w takim serialu marzy o tym, by wejść do wystawnego świata, zdobyć serce bogatego człowieka lub pozycję. Zobacz także 10 Rekordzistą, jeśli chodzi o czarne charaktery w tureckich serialach, jest na pewno produkcja "Przysięga". W naszej galerii można znaleźć aż trzy postacie z tego serialu. Kogo jeszcze umieściliśmy na tej liście? Szczegóły poniżej. Zobacz także: Yaprak Durmaz, czyli Ayse z serialu "Więzień miłości". Czym się zajmuje i jak wygląda prywatnie? 1 z 8 fot. Kadr z serialu "Elif"/YouTube@Elif Dizisi Arzu z serialu "Elif" Arzu marzyła o bogatym i wpływowym życiu, a jej głównym celem było pozbycie się dziewczynki Elif. Nieustannie sprawiała małej cierpienie i dobrze się z tym czuła. 2 z 8 fot. Kadr z serialu "Więzień miłości"/YouTube/@Emma Swan Alev z serialu "Więzień miłości" Alev była nieustannie zazdrosna o Omera, dlatego za wszelką cenę chciała się pozbyć Zehry, a w swoich działaniach była bezwzględna. 3 z 8 fot. Kadr z serialu "Elif"/YouTube@Elif Dizisi Kiymet z serialu "Elif" Kiymet pojawiła się w serialu "Elif" późno, bo w ostatnich sezonach, ale zamieniła życie bohaterów w piekło. Kobieta chciała się zemścić na swojej siostrze, Macide. 4 z 8 fot. Kadr z serialu "Przysięga"/YouTube@The Promise Official Kumru z serialu "Przysięga" Kumru była toksyczną siostrą Narin, która była w stanie osiągnąć wszystko, by zdobyć jej życie i męża. Bohaterka zmagała się też z problemami natury psychicznej. 5 z 8 fot. Materiały prasowe TVP Meltem z serialu "Przysięga" Meltem pojawiła się w "Przysiędze" przypadkowo. Ściągnął ją Kemal, który chciał, by Mert miał kontakt z siostrą. Nie wiedział, jak dużo będzie go to kosztować. Kobieta postanowiła zdobyć mężczyznę i pozbyć się Narin. 6 z 8 fot. Materiały prasowe TVP Tekin z serialu "Zranione ptaki" Tekin to jedyny mężczyzna w zestawieniu. To okrutny i podły gangster, który mocno namieszał w życiu Meryem. Między innymi z jego powodu dziewczyna nie może być szczęśliwa. 7 z 8 fot. Materiały prasowe TVP Tulay z serialu "Przysięga" Tulay jest zazdrosna o Emira, do tego stopnia, że zrobi wszystko, by się pozbyć Gulperi. Nawet jeśli w grę wchodzi jej życie. 8 z 8 fot. Materiały prasowe Telewizji WP Balca z "Zapukaj do moich drzwi" Balca nieustannie miesza w relacji Edy i Serkana. Jest gotowa zrobić wszystko, by ich rozdzielić, Polecane galerie ODPOWIEDZI (6) chwilę temu 2010-08-16 08:57:08 Hmmm.... zmiksuj jej napój, np. do coca-coli dodaj kwasek cytrynowy, sól itp. Uwierz, że efekty bywają zaskakujące :D Odpowiedz na ten komentarz skasowany 2010-08-09 13:47:01 Kórwa, Pomóżcie mi!!! Fajny portal tak? Jak jakieś głupie pytanie to wszyscy lecą jak ćmy do ognia po punkty, które są do srania potrzebne, a jak coś pomysleć to nikogo nie ma!!! Odpowiedz na ten komentarz ~Helper 2010-08-16 08:44:04 Nasyp jej proszku do suszarki ;D Odpowiedz na ten komentarz ~Kupa111 2012-12-30 10:55:51 Siostra to jajgorszy wróg brata xD Odpowiedz na ten komentarz czeekoladowaa 2010-08-16 09:10:48 Z tym proszkiem dobre xD A po co chcesz się zemścić? Bo to zależy co ci zrobiła. Odpowiedz na ten komentarz ~Kupa111 2012-12-30 10:54:37 LoL..? Odpowiedz na ten komentarz Zaloguj się by móc dodać komentarz. Te siostry nie mają najlepszych relacji. Jedna z nich podkradła drugiej wymarzone miejsce na wesele, po czym ta postanowiła się zemścić. Zobaczcie, co zrobiła. Nie bez powodu mówi się, że "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach". Największe kłótnie zdarzają się bowiem w gronie najbliższych - zwłaszcza wśród rodzeństwa. Ta kobieta nie może znieść tego, że jej siostra próbuje ją we wszystkim prześcignąć. Najpierw zaręczyła się tuż po niej, a potem... podkradła jej wymarzone miejsce na wesele, choć wiedziała, że zamierza zorganizować tam swoją uroczystość. To przelało czarę goryczy - kobieta postanowiła zemścić się na swojej także: Siostra panny młodej powiedziała, że nie przyjdzie na jej wesele. Powód zaskakujeSiostra podkradła jej wymarzone miejsce na wesele. Postanowiła się zemścićPortal dotarł do wpisu rozgoryczonej panny młodej na forum Kobieta szykuje się do ślubu, ale ma utrudnione zadanie, ponieważ jej siostra we wszystkim próbuje być pierwsza. Ich relacja nigdy nie należała do najłatwiejszych. Wszystko dlatego, że rodzice faworyzowali głównie siostrę tej kobiety. Przyszła panna młoda nie spodziewała się jednak takiego zachowania ze strony swojego rodzeństwa. Moi rodzice są dość płytcy, zawsze dawali jej to, co najlepsze i stawiali ją na pierwszym miejscu (np. gdybyśmy obie miały imprezę szkolną w tym samym czasie, poszliby do niej). To sprawiło, że stałam się zgorzkniała i odseparowana od mojej rodziny - napisała internautka. Gdy ogłosiła najbliższym, że się zaręczyła, niedługo potem również jej siostra poinformowała wszystkich, że także zamierza stanąć na ślubnym kobiercu. Co gorsza, zamówiła już salę weselną i jest nią miejsce, w którym to internautka chciała wziąć ślub. To było dla mnie sentymentalne (moi dziadkowie wzięli tam ślub) i już w liceum mówiłam jej o tym - dodała kobieta. Ta sytuacja sprawiła, że między siostrami pojawiło się jeszcze większe napięcie - do tego stopnia, że internautka postanowiła się zemścić. Zobacz także: Siostra panny młodej rezygnuje z jej ślubu. Nie chce płacić 4500 dolarówSiostry rywalizują ze sobą o salę weselnąPrzyszła panna młoda nie chciała tym razem ustąpić siostrze. Zorganizowanie ślubu w tym miejscu było dla niej bowiem zbyt ważne. Dlatego postanowiła także zarezerwować termin na tej sali jeszcze przed weselem jej siostry. Sprawdziłam i nie ma mowy, żeby moja siostra mogła przenieść wesele wcześniej (terminy są zarezerwowane), a jeżeli zmieni miejsce, straci depozyt - napisała kobieta. Okazuje się, że zarówno siostra, jak i rodzice mają teraz do niej pretensje. Internauci stają jednak po jej stronie. Wygląda na to, że twoja siostra zawsze próbuje cię pobić. Najwyższy czas, żebyś dostała coś, o czym zawsze marzyłaś, zanim twoja siostra będzie mogła ci to zabrać. A co wy sądzicie o tej sytuacji? Zobacz także: Ma zakaz wstępu na ślub swojego brata. Wszystko dlatego, że jest zbyt ładna Źródło: fot. Adobe Stock, boomeart Amelia. Ciemnowłosa dziewczyna, o ciemnych, nieprzeniknionych oczach i szlachetnych rysach twarzy, niedościgniony wzór wyrafinowanej urody. Tak się niestety złożyło, że była moją starszą siostrą, osobą, którą darzyłam skomplikowanymi uczuciami oscylującymi między bezkrytycznym podziwem a nienawiścią. Zazdrościłam jej wszystkiego, nawet imię miała ładniejsze od mojego, przywodziło na myśl księżniczkę z bajki. Ja byłam zwykłą Kasią. Zawsze chciałam być taka jak ona, niestety to było niemożliwe, różniłyśmy się wszystkim, ona była podobna do mamy, ja do taty. – Śliczna dziewczynka, jak masz na imię, kochanie – starsze panie zaczepiały Amelię w parku, do którego chodziłyśmy z mamą w dzieciństwie. Podskakiwałam obok i robiłam śmieszne miny, starając się zwrócić na siebie ich uwagę i zwykle mi się to udawało. – Urocze dziecko, jaką ma zabawną buzię – chwaliły mnie grzecznie, raniąc do żywego. Obrażona nadymałam policzki, a one śmiały się serdecznie. Małe dzieci wiele rozumieją, a czego nie są w stanie pojąć, odczują. Miłe, starsze panie pierwsze poinformowały mnie, że urodą nie sięgam Amelce do pięt, ona była ciemnowłosą królewną o wielkich oczach i regularnych rysach twarzy, ja chudą chłopczycą z poobijanymi kolanami i zadartym nosem. Bolałam nad tym, przez wiele lat marzyłam o metamorfozie, myślałam, że kiedy podrosnę, stanę się taka jak ona, siostry powinny być przecież chociaż trochę podobne. Niestety, karty zostały rozdane przed naszym urodzeniem, ona dostała wszystko, ja niewiele. Uważałam to za palącą niesprawiedliwość, a mimo to podziwiałam Amelię, lubiłam być blisko niej i robić wszystko to co ona. A ją to złościło, nazywała mnie cieniem i prosiła, bym za nią nie łaziła. Byłyśmy już starsze, nietaktowne starsze panie odeszły w niepamięć, pojawiły się koleżanki, no i oczywiście chłopcy. Amelia, jakżeby inaczej, była lubiana przez dziewczyny i miała ogromne powodzenie, królowa życia, można powiedzieć. Snułam się za nią wszędzie, chociaż robiła co mogła, żeby mnie przepędzić. I tu się nacięła, okazało się, że i ja jestem lubiana przez jej towarzystwo, moja skłonność do wygłupów zjednywały mi sympatię, a brak ponadprzeciętnej urody nastawiał do mnie dziewczyny wybitnie pokojowo. Dwóch pięknych sióstr pewnie by nie zniosły. Jedyną osobą, której przeszkadzałam, była Amelia – Zjeżdżaj, Cieniu, znajdź sobie zajęcie gdzie indziej – syczała, kiedy wychodziłyśmy razem z domu. Rodzice nalegali, by zabierała mnie ze sobą, byli wtedy spokojniejsi, pewnie uważali, że jestem znakomitą przyzwoitką, która uniemożliwi pięknej Amelii szaleństwa. Wybitna uroda nie zawsze bywa atutem, w rodzinie utarło się, że mnie można ufać, jej – nie. Korzystałam z tego, wolałam towarzystwo Amelii niż własne, no i kochałam się potajemnie w Kubie. On nie widział świata poza moją siostrą, więc przeniosłam uczucia na Jurka, potem na Damiana. Nie umarłam z miłości, kiedy zrozumiałam, że wszyscy chłopcy, którzy mi się podobają, widzą tylko siostrę, nie miałam u nich szans, kiedy porównywali mnie z Amelią. Lubili mnie, ale nie tak, jakbym chciała, byłam raczej kumplem niż dziewczyną, którą można się zainteresować. Zezłościłam się i uznałam to za dziejową niesprawiedliwość, skróciłam nawet trochę włosy, żeby choć trochę upodobnić się do Amelii, ale później pozwoliłam im odrosnąć. – Chcesz być jak chłopak – zaśmiała się Amelia, komentując moje zamiary. – Nie znasz się – zgasiła ją przyjaciółka – Ona ma intrygującą urodę, tylko trzeba ją wydobyć. Jak się umaluje, z podciętymi włosami będzie całkiem do rzeczy. Amelia umilkła, Iwona miała opinię osoby z wyrobionym gustem, jeszcze nie była pewna, kim chce zostać, wziętą wizażystką, czy słynną projektantką mody, ale dziewczyny liczyły się z jej zdaniem. Ona pierwsza przerwała zaklęty krąg, dostrzegła we mnie to „coś”. Nie byłam próżna, jednak potrzebowałam miłych słów, żeby nie myśleć o sobie jak o pomiotle. Żyłam w cieniu Amelii, dziewczyny wyrastającej na prawdziwą piękność, a to nie było łatwe doświadczenie. Wiedziałam, że na jej tle wypadam blado, byłam tylko cieniem, dziewczyną, której się nie zauważa, i nie miałam szans, by się od niej uwolnić, byłyśmy przecież siostrami. Która nastolatka to zniesie? Różnie między nami bywało, czasem zwierałyśmy szeregi przeciwko ograniczeniom narzucanym przez rodziców, innym razem zwracałyśmy się przeciwko sobie, walcząc o prawo do autonomii. Amelia wyrzucała mnie z pokoju, kiedy Iwona wpadała na plotki, ja leciałam na skargę do rodziców albo robiłam jej na złość. W pewnym okresie trzeba było przegrodzić pokój segmentem, żebyśmy się nie pozabijały. Zaporę usunęłyśmy same, kiedy zaczęli odwiedzać nas chłopcy. Nie zamierzałyśmy nikogo wprowadzać w rodzinne sekrety, wojna podjazdowa, jaką toczyłyśmy, była naszą prywatną sprawą, więc z dwojga złego wolałyśmy zrezygnować z odrobiny prywatności i odsłonić pole bitwy. Okazało się, że nie jesteśmy już tak wojowniczo nastawione, ale rezerwa została. Amelia nadal nazywała mnie Cieniem i chętnie pozbyłaby się wiecznie towarzyszącej jej siostry. Dziś ją rozumiem, wtedy uważałam że jest wredna Nie stałam się bardziej wyrozumiała, dlatego gnębią mnie wyrzuty sumienia. Chociaż minęły lata i Amelia ma cudownego męża, czasem myślę, jak potoczyłoby się jej życie, gdybym nie spotkała wtedy na ulicy Wojtka. Był wielką miłością siostry, pierwszą prawdziwą i aż boję się myśleć, jak mocną. Pojawił się niespodziewanie, tak w jej, jak i w moim życiu. Nie byłam na niego gotowa. Wszedł między nas, całkowicie separując mnie od Amelii, nie mogłam przecież towarzyszyć jej na randkach, nawet rodzice tego nie wymagali. Polubili Wojtka i uważali, że ma na Amelkę dobry wpływ, a poza tym, co nie jest bez znaczenia, obie byłyśmy już pełnoletnie. Ja co prawda niezupełnie, ale byłam tak podpięta pod siostrę, że nikt na taki drobiazg nie zwracał uwagi. W końcu Amelia odzyskała swobodę, pierwszy raz w życiu pozbyła się Cienia, i zajęta Wojtkiem, nawet tego nie zauważyła. Przestałam być dla niej ważna. Z początku nie rozumiałam, co się dzieje, nie byłam zazdrosna, tylko zdezorientowana. Nagle zostałam pozbawiona nie tylko towarzystwa Amelii, ale także jej koleżanek, dziewczyny nie odsunęły się ode mnie, jednak przestałam się z nimi spotykać, bo bez siostry to nie było to samo. Cień stracił swoją panią i nie umiał żyć samodzielnie Amelia zmieniła się, i o dziwo, zaczęła lepiej mnie traktować. Może dlatego, że była szczęśliwa, a może zaczynała dojrzewać? Tak czy owak, awansowała mnie do roli powiernicy numer dwa, zaraz po Iwonie. Byłabym z tego dumna, gdybym nie musiała wysłuchiwać tego, co powiedział i zrobił Wojtek. Czułam, że Amelka zwierza mi się, bo nie ma akurat komu, a ja jestem pod ręką. – Kochasz go? – spytałam ją kiedyś wprost. – A jak myślisz? – błądziła rozmarzonym wzrokiem po suficie. Nie chciała odpowiedzieć, ale wcale tego nie oczekiwałam. I tak wiedziałam. Leżałyśmy w poprzek jej tapczanu, obok siebie, opierając nogi o ścianę, to był nasz rytuał z dzieciństwa, do którego wróciłyśmy po burzliwym okresie siostrzanej wojny. Cieszyłam się, że jesteśmy same, ostatnio Amelka nie miewała dla mnie za dużo czasu. Wtedy właśnie niespodziewanie zjawił się Wojtek i bańka prysła. – Zjeżdżaj Cieniu, zrób to dla mnie – uśmiechnęła się prosząco siostra, wracając do dawnej odzywki, z której ostatnio się podśmiewałyśmy. Teraz nie miała obraźliwej wymowy, była tylko wytrychem otwierającym wspólny kuferek ze wspomnieniami. Ja też się uśmiechnęłam, wychodząc z pokoju, ale poczułam się odrzucona. Wojtek był dla niej ważniejszy niż ja, w zasadzie nic dziwnego, również miewałam sympatie, ale to było co innego. Ja nie wyrzuciłabym jej z pokoju. W tamtym czasie cierpiałam na galimatias uczuć. Zazdrość o siostrę przeplatała się z zadowoleniem, że jest szczęśliwa, nie mogłam z tym dojść do ładu. Huśtawka emocji odbierała mi dech, lubiłam Wojtka i jednocześnie utopiłabym go w łyżce wody, za to, że wszedł między nas, w chwili, kiedy po latach nieporozumień, zaczynałyśmy się odnajdywać. Może myślałabym o nim inaczej, gdyby pojawił się później, gdy byłam już pewna, że Amelia zaakceptowała swój Cień i stała się dla mnie prawdziwą, siostrą. Może… Tego już nigdy się nie dowiem. Szłam zamyślona ulicą, nie śpiesząc się do domu. Amelka umówiła się z Wojtkiem, nie miałam ochoty schodzić im z drogi, udając, że wszystko jest w porządku. Młodsze siostry też mają uczucia, które łatwo można zranić. – Dokąd tak pędzisz noga za nogą? – zatrzymał mnie wesoły głos Wojtka. – Amelka w domu? Właśnie do was idę. Zatrzymałam się, buntowniczo patrząc w bok. Nie miałam ochoty z nim rozmawiać o Amelii, ani o niczym innym. – Masz dziwną minę, coś się stało? – zaniepokoił się. – Uhm – mruknęłam na odczepnego. – Z Amelią? Dzwoniłem dziś dwa razy, nie odebrała – Wojtek sam się podkładał, chciał gadać o mojej siostrze i tylko o niej? Proszę bardzo. – Nic dziwnego, była zajęta – powiedziałam. Jeszcze nie wiedziałam, czym go ustrzelić, chciałam tylko trochę namieszać, żeby nie był taki zadowolony. I wymyśliłam. – Takim jednym, podoba jej się. Młody asystent, prowadzi zajęcia z jej grupą – powiedziałam i natychmiast ugryzłam się w język. Za późno, nie mogłam cofnąć wypowiedzianych słów. Wojtek zbladł. – Żartowałam – wyrzuciłam z siebie pośpiesznie. – Nie chciałam tego powiedzieć. – Jasne, nie zdradziłabyś siostry – powiedział spokojnie Wojtek. Szczęki mu chodziły, widziałam, że toczy ze sobą walkę. – Ona się o tym nie dowie, obiecuję. Jesteś dobrą kumpelką, Kaśka, dziękuję. – Wcale nie, to nieporozumienie – zaczęłam szarpać go za rękaw. – Żartowałam, nie ma żadnego asystenta. – Jest, Amelia wspomniała o nim mimochodem, mówiła, że super gość, a zajęcia z nim są podobno rewelacyjne, widać było, że jest nim zafascynowana. Nie przykładałem do tego wagi, ale po tym, co powiedziałaś… Spokojnie, Kasia, nie wydam cię – uwolnił rękaw. – Porozmawiam z nią, muszę znać prawdę. – Ona się wścieknie, nie lubi nikomu się tłumaczyć – ostrzegłam go niezręcznie. Nie wspomniałam o bezpodstawnych oskarżeniach, bo wtedy musiałabym powiedzieć, że skłamałam, wieść dotarłaby do Amelii i straciłabym siostrę. Nigdy by mi tego nie darowała. Wojtek zostawił mnie rozdygotaną, stałam na ulicy, gorączkowo zastanawiając się, dokąd mam pójść. Jak się wyda, co zrobiłam, Amelia mnie zabije, nie miałam po co wracać do domu. Padło na Iwonę, zamelinowałam się u niej, żeby przeczekać burzę. To do niej właśnie zadzwoniła Amelia po wyjściu Wojtka, na zmianę żaliła się i miotała gniewne klątwy. Była pewna, że zazdrosny chłopak źle zinterpretował jej słowa i oskarżył ją o spotykanie się z asystentem. Podobno wiedział to z pewnego źródła. Uniosła się honorem i poprosiła, żeby wyszedł, a on zamiast uznać swój błąd, posłuchał. Skuliłam się w kącie, komedia nabierała tempa Nie była śmieszna, raczej tragiczna, mogłam ją zakończyć jednym słowem, ale siedziałam cicho, bałam się, że gniew Amelii padnie na mnie. Wmawiałam sobie, że burza ucichnie, jeśli Amelka i Wojtek naprawdę się kochają, będą umieli sobie wszystko wyjaśnić i nadal pozostaną parą. Przeciągnęłam wizytę u Iwony tak długo, jak się dało, kiedy wróciłam do domu, Amelia leżała na łóżku i płakała. Usiadłam obok niej. – Nikt mnie tak nie obraził jak on, nie zasłużyłam na taki brak zaufania – łkała. – To koniec, zerwaliśmy, on nie wróci – podniosła zalaną łzami twarz i spojrzała na mnie. Przełknęłam ślinę. Cholerka, gdybym wiedziała, jaką lawinę poruszy kilka nierozważnie wypowiedzianych słów, nic bym nie powiedziała Wojtkowi. – Pogodzicie się – pocieszyłam ją i wstałam. Nie mogłam patrzeć na to, co najlepszego narobiłam. Całą noc myślałam, jak ich ze sobą pogodzić i nic nie przyszło mi do głowy. Nadal chcieli być razem, kilka razy nawet się spotkali, ale temat zdrady zawsze wypływał i wszystko niszczył. Zbyt im na sobie zależało, żeby przejść do porządku dziennego nad podejrzeniem, które wyżłobiło głęboką rysę. Ich związek tego nie wytrzymał, ale czy miłość również się skruszyła? Amelia długo cierpiała po stracie Wojtka, pozostała sama, z niechęcią odnosząc się do wszystkich zainteresowanych nią mężczyzn. Każdego porównywała do utraconego chłopaka, dowodząc wyższości Wojtka nad resztą rodzaju ludzkiego. Nasze poufne rozmowy odbywały się w ciszy wspólnego pokoju, w innych okolicznościach byłabym uszczęśliwiona zaufaniem, jakim mnie obdarzyła, ale z wiadomych powodów cierpiałam katusze. Bałam się, że moja wina w końcu się wyda i było mi strasznie żal Amelii, ale co mogłam dla niej zrobić? Jeśli chciałam pozostać jej siostrą, musiałam siedzieć cicho. Kilka lat później odpracowałam swój błąd, przedstawiając jej Michała. Był przyjacielem mojego chłopaka, facetem idealnym, ciepłym i pluszowym, w sam raz na złamane serce. Nie sądziłam, że Amelia go doceni, ale chciałam spróbować, tym bardziej że Misiek bardzo mnie o to prosił, wiadomo, moja siostra robiła na mężczyznach ogromne wrażenie. Udało się. Dziś Amelia jest szczęśliwa, a Misiek wszedł do rodziny i stał się moim szwagrem. Wszystko dobrze się skończyło, ale czasem mam wyrzuty sumienia. Niedawno spotkałam przypadkiem Wojtka, spytał zdawkowo, co u mnie. Rozgadałam się, chciałam rzetelnie opowiedzieć mu o wszystkim, co się wydarzyło, ale zauważyłam, że jest dziwnie roztargniony. Nie słuchał, zrozumiałam i zahaczyłam o Amelię. Trafiłam. Oczy mu błysnęły, poczułam ukłucie zazdrości. Ona i tylko ona, jakby nikogo innego nie było, a ja co? Stare uczucie siostrzanej zazdrości, trenowane w wielu wariantach, powróciło i próbowało się rozgościć, ale zdusiłam je. Mam cudowną siostrę, z którą wreszcie dobrze mi się układa, nie ma o co się złościć. Spławiłam Wojtka okrągłymi słówkami, wspomniałam o małżeńskim szczęściu Amelii. Dobrze zrobiłam, szybko się pożegnał i odszedł. O to mi chodziło, jego czas minął, nie ma po co wracać do przeszłości, nigdy nie przyznam się, że niechcący przyczyniłam się do ich zerwania. Teraz między mną i Amelią jest dobrze, nie warto tego psuć. Czytaj także:„Miałam 18 lat i zostałam sama z brzuchem. Mój kochanek wyrzekł się dziecka, więc oddałam syna do adopcji”„Mąż się mnie wstydzi, dla niego jestem tylko zaniedbaną kurą domową. Przed znajomą udawał, że jestem nianią”„Syn zdradził żonę z jakąś lafiryndą. Synowa teraz zabrania mi widywać się z wnuczką. Skierowałam sprawę do sądu”